Zasięg LTE

Poniżej 4 mapki pokazujące zasięg LTE w Polsce – stan na lipiec 2014 r.:

LTE w Play
LTE w Plusie
LTE w T-Mobile
LTE w Orange

Heartstone od Blizzarda

Heartstone – bardzo ciekawa karcianka od Blizzard’a właśnie weszła w fazę otwartej baty, tzn. każdy może sobie ją ściągnąć i porgrać. Oficjalny wpis pojawił się na blogu Blizza.

Gra jest dostępna zarówno na PC jak i Mac (docelowo dodatkowo iPad, Android, iPhone – w takiej kolejności) i co najważniejsze jest całkowicie spolszczona! A spolszczenie jest jakby to powiedzieć… zwałowe i profesjonale 🙂

Wystarczy wejśc na stronę gry po angielsku i przejść do pobieralni (tam dopiero wybieramy platformę i język). Na polskiej stronie jeszcze nie poprawili linków i na razie widać tylko ‚wkrótce’.

Żegnaj Google Reader

I przyszedł dzień, w którym Google porzuca kolejny fajny projekt „Google Reader”. Taki czytnik RSS, tylko, że fajny.

google-reader-1
No dobra, dopiero przyjdzie… 1 lipca 2012 żegnamy Google Reader’a

Mało kto wie co to RSS, jeszcze mniej, że można to agregować, a przecież to tak ułatwia czytanie wiadomości, stron, blogów.

Do czytnika zaciągamy RSSy z wybranych stron, a potem, gdy nam to pasuje, wchodzimy na takiego Reader’a i czytamy chronologiczne.

Taki nowoczesny sposób na czytanie porannej prasy.

Czytaj dalej Żegnaj Google Reader

Abonament telewizyjny w Play?

Oto ciekawa wiadomość jaką dostałem na telefon:

20130308-184602.jpg

 

„Upływa czas opłaty za abonament telewizyjny” niby jest napisane. Ale o co chodzi?

Czytaj dalej Abonament telewizyjny w Play?

Diablo 3 pod Makiem

Diablo 3

Kolekcjonerka

Akurat jestem szczesliwym posiadaczem kolekcjonerskiej wersji Diablo 3. Udalo mi sie ją zamówić w Empiku, tuż przed premiera. Pamiętam, jak dostałem powiadomienie, że produkt jest dostępny w sklepie. Na szczęście miałem włączony push w telefonie, zatem w jakieś 3 minuty od maila zdążyłem już zapłacić za produkt. To wystarczyło, ale… było blisko. Przez jedynie 5 minut można było zamawiac D3 – potem produkt był z powrotem niedostępny.

Popularność

D3 jest baardzo popularną grą. Wystarczy wejść na Azmazon i zobaczyć, że w ciągu tych kilku tygodni przed premierą (data premiery została ogłoszona dokładnie na 3 miesiące przed) zyskała ona 1 miejsce na liście najbardziej zamawianych gier przed premierą. Normalny człowiek może nie zobaczyć jak popularne jest D3, bo jak pójdziemy do empiku, komputronika lub jakiegoś reala, czy sklepu z grami, to okaże się że D3 nie ma w TOP 10 sprzedawanych gier. A to dlatego, że żeby być w TOP 10 trzeba być sprzedawana gra. A D3 to gra, która się już wyprzedala. Po prostu wszyscy ja kupili i wiecej jej nie ma. Dostępne są jakieś drobne zamówienia w sklepach online lub bezpośrednio do Blizzarda, ale za jakieś 60 euro.

Premiera D3

Pamietam premierę D3, gdzie na dostępne 120 kopii przyszło okolo 100 oosób, a kazda z nich chciała kupić średnio dwie kopie. Oczywiście nie dla wszystkich starczyło. Ci co nie mieli szczęścia rano stanęli przed Media Expertem, Media Marktem, Emipkami i każdym sklepem, gdzie jeszcze były jakieś kopie. W sumie wyszlo na to, ze ten, kto rano nie kupił, nie był w stanie, w calym miescie, znalezieźć miejsca, gdzie były jeszcze jakieś płytki z grą. Nieprawdopodobne, ale tak właśnie było.

Imprezka z okazji premiery D3 w Toruniu
Zawsze on-line

Na pewno do tego przyczynił się sposób w jaki gra działa. Wymaga gry ‚zawsze online’. Zatem nie mając oryginału nie zagramy. Ba płyta po instalacji nie jest potrzebna. Do instalacji gry nawet płyty nie potrzebujemy. Możemy ją pobrać, zainstalować z netu. A co tam!? Najważniejsze jest konto Battle.net, czyli nasz login, nasze hasło, nasz kod z tokena… To nas identyfikuje i pozwala zagrać. W pudełku jest tylko ważny kod, który po przypisaniu do konta oznacza, że kiedyś tam kupiliśmy grę. To samo jest z pozostałymi grami Blizzarda: Starcraftem 2 i World of Warcraft. Zatem normlany gracz jest po prostu do tego przyzwyczajony.

Czytaj dalej Diablo 3 pod Makiem

Za 10groszy, podbij, tencents … ale serio?

Chciałem napisać jakim trzeba być człowiekiem „niemądrym”, by brać udział w tak zwanych akcjach na stronie za10groszy.pl (będącej kopią podbij.pl, która jest kopią tencents, itd.), no ale przecież jest Google… Każdy normalny myślący człowiek, zanim gdziekolwiek kupi jakieś wirtualne „bidy”, powinien wygooglować opinię na ten temat.

Można sobie googlować i czytać, ale można też szybko zrozumieć na czym polega hazard na tych stronach dzięki ogólnemu wpisowi na wikipedii. Wystarczy doczytać to do końca i najlepiej ze zrozumieniem. To właśnie taki schemat działania jest na tych portalach „aukcyjnych”.

Jeśli już zainwestowałeś to pytanie moje brzmi: ale serio?

Jeśli myślałeś, żeby w to zagrać, zainwestować lub spróbować, to zanim to zrobisz, pamiętaj tylko jedną zasadę: najmniej stracisz jeśli nie weźmiesz udziału w grze.

Albo nie… Przecież można na tym zarobić, przynajmniej ja mogę…  Czytaj dalej Za 10groszy, podbij, tencents … ale serio?