Nasza-klasa i te ukryte dane

Ostatnio gdy źle mi się znychronizowała komórka z listą kontaktów Google i zginęło mi kilka numerów telefonów (nigdy więcej nie zapomne zrobić backupa na gmailu), postanowiłem sprawdzić na naszej-klasie jaki to numer telefonu mają moi znajomi. Wpadłem więc do znajomego z klasy (czyli dodany do tej samej klasy plus znajomy poprzez to obustronne łączenie znajomych), no ale…

Więc o co chodzi? Po co wpisywać numer telefonu na takim portalu skoro nikt go nie przeczyta? Nie ma super-bliskich znajomych, czy opcji ‚pokazuj numer telefonu tym a nie tamtym’ (np. tylko dla pań 🙂 ) itd. Nikt tego wpisanego numeru nie zobaczy!! Więc po co ktoś go wpisał? Zamiast tego mógł wpisać ‚kotek’ i zostawić odkryte, albo nie wiem co…. Bez sensu.

Czy może jest w tym jakiś sens?

P.S. Synchronizacja odbyła się za pomocą OggSync w wersji pro, której nie radzę odpalać jeśli korzystamy z polskiej wersji poczty (i kontaktów) na Gmailu. Po prostu sobie nie radzi z obsługą pól ‚Osobiste’, ‚Praca’ (musi być ‚Personal’, ‚Work’). Trzeba trochę pokombinować i będzie dobrze. U mnie teraz już jest super, man 400 kontaktów na gmailu oraz te same kontakty w komórce. Nice… Ale o tym programie to później.

6 odpowiedzi do “Nasza-klasa i te ukryte dane”

  1. Ta, dzisiaj to przeczytałem. 200 baniek za taki portal to całkiem nieźle. I nie dziwie się mu, że przyznał się dopiero po takim czasie. Przecież sprzedał ją Rosjanom, Estończykom i innym takim, którzy posiadają m.in. Gadu-gadu. Dlatego zawsze mówiłem facebook 🙂 I gtalk.

  2. Z tego co pamiętam, żeby zobaczyć cokolwiek ważnego trzeba być dodanym do znajomych. Dopisanie się do tej samej klasy nie wystarczy. A jeśli jesteś znajomym, a nadal nie widzisz danych, to nie martw się, bo to oznacza, że nikt ze znajomych tej osoby nie widzi tych danych (osoba ustawiła za bardzo ustawienia prywatności lub nie wypisała tego pola w formularzu). Gorzej masz, jeśli wybrana osoba nie chce Cię dodać do znajomych… wtedy musisz wysilić się trochę i założyć konto, nie wiem, np. wielbicieli psów i próbować poprzez wysyłanie zaproszeń… Kiedyś ktoś wpadł już na ten pomysł, założył klany wszystkich możliwych imion i teraz ma dostęp do od groma danych. Podobnie, ktoś wpadł aby założyć konto Papierza i zyskał 20 tys. danych…

  3. O piękny przykład: http://nasza-klasa.pl/profile/6322849, czyli ‚Jozin z bazin’. Było o tym głośno kiedyś tam, ktoś to wykorzystał, zaprosił od groma ludzi, byc może jakimś skryptem, z tego tylko 300 tysięcy osób przyjęło zaproszenie.. Teraz tylko przejedzie drugim skryptem zbierając wszystkie dane. Eh jak teraz tak o tym myślę, to stwierdzam, że to jest nawet proste Perl, Python? Nawet w Javie można by coś takiego napisać 🙂 Ale kto kupi dane biednych Polaków?

  4. Ludzie nie proście mnie żebym wam pomógł wyłudzić dane! Nasza-klasa to nie allegro, nie trzeba potwierdzić swojej tożsamości poprzez odebranie listu. To też nie bank czy urząd cerfyfikacyjny (podpisy elektroniczne), nikt wam nie będzie kazał pokazywać dowodu osobistego, że wasz profil należy do was. Wystarczy ruszyć głową. Te dane tam czekają. Mnie osobiście one nie obchodzą, więc zamykam…

Możliwość komentowania jest wyłączona.