Na start otrzymujemy w sumie kilka rzeczy: start, meta, kulka czerwona i plansza.

Start to tak zwany „Spinner”.

Metę i czerwona kulkę można znaleźć w każdym podstawowym zestawie. Klocki startowe („Spinner”) można zakupić osobno.


Prywatny blog
Na start otrzymujemy w sumie kilka rzeczy: start, meta, kulka czerwona i plansza.

Start to tak zwany „Spinner”.

Metę i czerwona kulkę można znaleźć w każdym podstawowym zestawie. Klocki startowe („Spinner”) można zakupić osobno.


Jeśli macie jakiś pokój, mieszkanie (tzw. „apartament”) albo dom (tzw. „willa”) i chcecie go wynająć na krótkie okresy (dzień, dwa, tydzień ale nie odrazu cały miesiąc) to nie ważne przecież skąd są Ci ludzie, którzy wynajmują przyjadą, prawda? Mogą być z całego świata!
Najlepszy zatem jest booking.com. Zalety – cały świat zobaczy Twój obiekt. Minusy? Prowizja….
Ale jaka? Przykładowa prowizja w Fordonie to 12%. Mało, dużo? To zależy…
Pamiętaj też, że nie musisz odrazu udostępniać wszystkiego i każdego dnia. Może tylko wybrane dni? Może tylko niektóre pokoje? Wszystko można skonfigurować. Polecam. Polecam też kliknąć w link, ale jak Was nie przekonałem to nie (rejestracja przez link daje mi jakieś grosze).
Zarejestruj swój obiekt teraz: [link] lub wejdź na booking.com i znajdź na górze przycisk ’Zostań gospodarzem’ (korzystając z linka Twoje pierwsze kilka rezerwacji będzie bez prowizji, jakakolwiek ona jest).
Oto cennik w barze Kaprys z początku 2019 roku (na górze wpisu).
Jak widać ceny idą w górę. Tutaj można zobaczyć ile co kosztowało w 2017.
A poniżej przykładowe



Po co nad morze? Można gdziekolwiek. Rezerwując przez booking.com ale wcześniej klikając na poniższego linka otrzymasz 50 zł po powrocie.
https://www.booking.com/s/35_6/f575f877
A co lepsze? Ja też dostanę… (potem możesz sam zapraszać).
Sprawdzone na razie tylko raz. Kasa zwracana jest na kartę którą macie przypisaną do konta na booking.com, tuż po zakończeniu pobytu.
Na koniec, zanim pójdziecie czekać w czterdziestoosobowej kolejse w Kaprysie, to możecie się osłodzić/schłodzić, czy też czymś zapchać w foodtrucku z lodami tzw. Lodolandia.
Takie autka z lodami widziałem też już w innych miastach. Przeważnie stoją przy popularnych marketach. Leclerc nigdy nie wydawał mi się popularny, ale w Bydgoszczy ma fajną miejscówkę. Centrum, blisko szpital, ogólnie dużo ludzi.