Makaron plus mięso – co by chcieć więcej? W przeciwieństwie do opisywanego wcześniej baru mlecznego Kaprys, to tu, nie ma kolejki. Podchodzisz, zamawiasz wg poniższego cennika i jesz w ogródku obok:
Chińska Patelnia w Bydgoszczy nie wymaga reklamowania. Aż 5 punktów w samym mieście. Chyba musi być dobre, no nie? No i tanie…
Nie wiem. Serio. Dla mnie kubek to coś, czym można prawie się najeść. Ale słyszałem, że innym wystarczy.
Kubek z Chińskiej Patelni
Jeśli mieszkacie gdzieś blisko, to warto się przejść, zamówić na miejscu i przekonać się jak to jest robione. Niczego nie ukrywają. W takim kubełku jest miks: makaron, mięso, cebulka, sos i jakieś warzywa. Czytaj dalej „Chińska Patelnia w Bydgoszczy”
Lodowisko Torbyd w wakacje jest nieczynne. I tyle w temacie. Brawo! Najbliższe lodowiska (bo nawet dwa) w Toruniu.
Logo Torbyd widziane latem
A miało być tak pięknie. Miliony z Unii. Reklama na całe województwo. Po tylu latach lodowisko w Bydgoszczy.
Logo lodowiska zimą (pod innym kątem)
Przerwa techniczna latem
Niestety przerwa techniczna. I co zrobisz? Lodowisko należy do miasta. Ma zarabiać? Ależ skąd? Ważne by Unia nie zabrała dofinansowania. Normalnie brak słów.
Informacja na drzwiach (brak informacji o zamknięciu)Informacja obok drzwi (coś o parkingu).
Ale cennik muszę wrzucić. Jakby było otwarte, to jest on całkiem przystępny. Co ciekawe uległ on małej zmianie od czasu otwarcia. Takiej minimalnej….
Cennik jest oczywiście na stronie Myślęcinka, ale z jakiegoś powodu nie jest aktualizowany. Wejście do Parku Rozrywki, czyli tej ogrodzonej części gdzie są karuzele, znaki dmuchane, kolejka czy zamki i zjeżdżalnie to koszt 5 zł za osobę dorosłą i 3 za dziecko (od 3 lat).
Dodatkowo można przejść się po muzeum dinozaurów za drugie tyle.
Cennik wejść do Parku Rozrywki 2019
Niestety ktoś, kto układał ten cennik (i potem go zaklepał, bo park należy do miasta), nigdy chyba nie był w innym parku.
Załóżmy, że jesteście w Bydgoszczy. Macie samochód, przyjechaliście. Oczywiście możecie pojechać na Wyspę Młyńską, albo do jakiejś galerii handlowej.
Ale podnieśmy poprzeczkę: jest z wami jakieś dziecko. Jedno, może dwa? Wiek taki, że dwie ręce wystarczą do policzenia. Nasuwa się pytanie: co robić?
Przecież nie będziecie chodzić po sklepach czy leżeć na zielonej łące…
Szybko zauważycie, że to miasto jest nudne dla dzieci. Z resztą każde jest, bo jeśli przyjedziemy na dwa tygodnie to co mamy robić? Może gdyby to był dzień, dwa, maks trzy. Ale potem…
Dobra, załóżmy, że są wakacje, jest ciepło, może nawet nie pada. Co robić?